czwartek, 3 listopada 2016

Ona taka jest.

Wspominam czasy, jak Staś był w wieku Róży. Był do niej podobny. Pamiętam, jak miał 4 lata i 3 miesiące, to szłam z nim na pierwsze zajęcia szachowe i byłam stremowana. Nie tym, czy sobie poradzi z grą w szachy, bo wiedziałam, że na swój wiek, gra nieźle, ale tym jak się zachowa. Pamiętam, że był trochę nieobliczalny i jak sam ciągle powtarzał "nie rozmawia z dorosłymi":-) W odróżnieniu od Róży już mówił swobodnie, ale był inny niż reszta dzieci. Z jednej strony genialny, z drugiej nieprzewidywalny, nie dający sobie czegoś narzucić, idący swoją drogą...


U Róży na pierwszy rzut oka nie widać, żeby coś było nie tak, na drugi zresztą też nie, ale na czwarty czy piąty już "coś tam nie gra", ale nie do końca wiadomo co. Takie są chyba odczucia osób prowadzących z nią zajęcia. Chociaż inaczej pewnie jest w dużej grupie (jest pewnie większy rozrzut zachowań u dzieci inaczej w mniejszej grupie, gdzie można każdemu się szybciej przyjrzeć). Na szczęście jest w miarę ok. Róża jest czasami postrzegana jako: "nieobecna" (jakbym słyszała informacje o Stasiu jeszcze w nauczaniu początkowym), podobna do braci (szczególnie do Stasia), niezainteresowana zajęciami (chociaż wiem, że wszystkie uwielbia i na każde czeka).


Przypomina mi się taki eksperyment o którym czytałam: nauczyciel dostał na rok klasę z dziećmi, które podobno były najlepsze w danym roczniku i faktycznie na koniec roku miały najlepsze rezultaty. Szkopuł w tym, że była to przypadkowa grupa dzieci, z tymże nauczycielowi powiedziano, że są najlepsze i tak je traktował. Przybrałam taktykę, że na zajęciach dodatkowych nic nie mówię na początku (że coś może być nie tak), ponieważ jeżeli z góry nastawię prowadzących zajęcia "jakoś", to będą ją traktować "jakoś", jeżeli w ogóle pozwolą jej uczestniczyć w zajęciach, a tak podchodzą do niej, jak do każdego innego dziecka i się po prostu "starają". Jedynym warunkiem dla mnie jest nastawienie nauczyciela do Róży. Już w przypadku wyboru przedszkola kierowałam się w pierwszej kolejności nastawieniem dyrekcji do Róży. Teraz też patrzę, czy mimo swojej "odmienności" Róża podoba się prowadzącemu, czy ją po prostu lubi. Jak ją lubi, to będzie ok. I tyle.



 Logiś


Dodawanie

 Brakujące elementy


Projektujemy ubrania.


Kolorowanki

ABC z Reksiem

2 komentarze: