wtorek, 24 listopada 2015

Przysmaki

Ostatnio głównie gotowaniem się zajmujemy. Znalazłam w okolicy gospodarstwo,z którego biorę mleko kozie. Na razie robiłam ser, teraz przymierzam się do jogurtów. Robimy chlebki i inne zdrowe rzeczy .
Róża miesza produkty na swój budyń z chia.


Różyczka rysuje po śladzie "Esy floresy" i litery.



 Książeczka "Duże, małe".


Kolorowanka


 Malowanie z braćmi


Szeregi i sekwencje


 Przedrostki


Powtarzam, nazywam, rozumiem cz.3


Logiś i ja - analogie cz.2

3 komentarze:

  1. Szczesliwego Nowego Roku co tu tak cichutko na blogu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeździmy codziennie na komorę hiperbaryczną. Wpierw Emil miał 30 spotkań, teraz Róża. Gotuję im bezmlecznie, bez cukru i w miarę bezglutenowo, chodzę na warsztaty ze zdrowego odżywiania (5 przemian, bezglutenowe pieczenie, Św. Hildegarda, pasożyty itp.) coraz pewniej się w tym czuję, chociaż jeszcze sporo muszę się nauczyć. Z jakimiś materiałami dla Róży na razie za bardzo nie starcza mi czasu na pracę. Staram się Różę w rozmowie uczyć mówić. Pracujemy nad tym, żeby mówiła o sobie w pierwszej osobie, zamiast w trzeciej. Próbuję ją nauczyć rozróżniać ja i ty, bo najczęściej mówi np. "nie chcesz" zamiast "nie chcę" albo w bezokoliczniku, np."pokroić" zamiast "pokrój!".

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli dużo zajęć... Ok..już się martwił..

    OdpowiedzUsuń