czwartek, 2 lipca 2015

Celować w Księżyc!

Lek dla Emila (i być może Róży) udało się kupić, jeszcze musi tylko "przejechać" i do nas dojechać. Bardzo dziękuję wszystkim za zaangażowanie!

Zaczęliśmy leczenie biomedyczne całej trójki. Róża i Staś mają zlecone różne badania (m.in. Organix). Dostaliśmy też sporą listę leków, głównie dla Róży i Emila. Emil już zaczął brać z Różą i Stasiem musimy czekać na pobranie moczu, krwi i kału do analizy (wysyłka dopiero 13 lipca). Mam nadzieję, że wszystko uda się na czas pobrać i wysłać, żeby lekarka DAN! dalej mogła to wysyłać. Leki z Holandii przyszły w ciągu jednego dnia, z Niemiec w dwa dni, z USA i Białorusi jeszcze idą. Jak ta artyleria nie pomoże, to już nie wiem co !:-) U Emila najbardziej mi zależy na czasie, żeby do pójścia do szkoły wszystko było ok... Lekarka od różnych stron starała się podejść do problemów dzieci, ponieważ jeszcze nie wiadomo co u którego dziecka jest pierwotną przyczyną jego problemu.

Ja też bym chciała do sprawy podejść od różnych stron i się trochę dokształcić i niczego nie wykluczać. Żeby nie kupować książek w ciemno (dużo jest pozycji dostępnych na rynku) chętnie bym przeczytała jakąś książkę z polecenia. Na razie poszukuję ciekawych i praktycznych książek na temat wspierania rozwoju mowy/komunikacji u dzieci z lekkimi zaburzeniami (np. typu echolalia); Róża jeżeli akurat jest skoncentrowana, to powie co jest na obrazku, ale na razie nie przekłada się to za bardzo na mowę czynną; w najlepszym wypadku są to próby typu: "Mama gotuje obiad." (zdanie z historyjek obrazkowych) wypowiedziane podczas czekania na jedzenie w restauracji albo pokazanie czego chce i powiedzenie "tak"... Nie ma poleceń typu: "Mama, chodź!","Chcę jeść!" itp.

Zastanawiam się też czy tak małemu dziecku można jakoś zmierzyć iloraz inteligencji czy coś w tym rodzaju. Róża w niektórych rzeczach mocno wyprzedza rówieśników natomiast w innych jest znacznie do tyłu - jej rozwój jest nierównomierny. Chciałabym się dowiedzieć, czy oprócz wyraźnych zaburzeń komunikacji i mowy jeszcze nad czymś aktualnie musimy intensywnie pracować. Powiem szczerze, że kontakt wzrokowy i społeczny się jej ostatnio poprawił (być może to kwestia podleczenia jednej z infekcji), natomiast zauważyłam lekkie problemy z koncentracją, ale też trudno mi powiedzieć czy to kwestia wieku czy jakiegoś faktycznego problemu. Wygląda mi na to, że problemem nie jest sama kwestia mówienia, dobierania słów, samej komunikacji. Może jakiś medyczny problem nie pozwala jej pozbierać myśli, żeby się logicznie wysłowić w konkretnej sytuacji (bo przecież słówka zna)? Bardzo jestem ciekawa czy leki, które mam jej zacząć dawać po pobraniu materiału do analizy pomogą. Patrząc na cenę, to muszą!:-0

 

W poniedziałek zaczynamy terapię w przedszkolu. Z jednej strony wiążę z tym duże nadzieję, z drugiej bardzo się boję. Wiem, jak ważna to jest decyzja, do którego przedszkola pójdzie (głównie chodzi o terapię). Mam nadzieję, że dobrze wybrałam. Róża jest jeszcze mała i ma bardzo duży potencjał, może się całkiem fajnie rozwinąć, ale jest to na pewno kwestia pracy i mam nadzieję, że osoba, której powierzę w tym celu dziecko maksymalnie konstruktywnie wykorzysta na ten cel lata przedszkolne... Bo marzyłoby mi się, żeby już do zerówki albo szkoły poszła ogólnodostępnej (i biła Stasia rekordy:-) !!! Trzeba celować w Księżyc, nawet jeśli nie dolecimy, wylądujemy pośród gwiazd!

video

A na razie udało jej się po raz pierwszy zakomunikować zrobienie w majtki, a raczej na taras: "A jest kiwi!".

5 komentarzy:

  1. Pięknie powiedziane.
    A znasz Marto Hipokampus - w Poznaniu albo okolicach. Zdaje się, że tam robią testy inteligencji: http://www.hipokampus.pl/artykul-1-Rozwoj_dziecka_0-3_lata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie też o nich pomyślałam (mama Oliwki do nich chodziła). Postaram się umówić. Nie chcę już diagnoz pod kontem autyzmu (papiery do terapii już mamy i to nam wystarczy), tylko teraz bardziej ogólnych.

      Usuń
  2. A właśnie, możesz się spytać mamę Oliwki o wrażenia. Mnie się podoba to, że oni komunikują się z dzieckiem na zasadzie porozumienia bez przemocy, nie żadem behawioryzm.
    Gdybyście byli po, daj znać, jak te testy wyglądają, bom niezmiernie ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej Marta,

    ojej a na co muszą brać twoje dzieci leki? Pytam, bo piszesz o leczeniu, ale ja nie wiem czego te leczenie dotyczy. O Róży czytałam, ale teraz piszesz, ze nawet Stasiu cos bierze?
    A byliście z Róża u logopedy? Co powiedział logopeda?
    My byliśmy z Dawidem u logopedy, bo na 3 miesiące przed 3 rokiem życia też za mało mówił. Ona mi powiedziała, ze metoda Domana nie pomaga w rozwoju mowy, że wogole by była ostrożna z nia, bo stosowana była pierwotnie u całkiem innych ludzi niż my Europejczycy, że stymuluje prawa półkule , a do mowy potrzebna jest lewa itd. Poleciłą prof. Cieszyńska i parę innych pozycji. Polecic mogę Ci jedna - jest na blogu - ksiazeczka do nauki mówienia z płytą CD. Jest cała seria tego, myśmy wzięli czasowniki, bo Dawid rzeczowniki nazywał, a nie było zdań ... Tam ten glos z CD jest jakiś specjalny (mi się wydawał dziwny, Dawidowi nie :) ale to poczytasz sobie o tym, jak będziesz zainteresowana.
    U mnie jest o tym tu: http://byciemamadladawida.blogspot.de/2013_10_01_archive.html

    Wszystkiego dobrego życzę
    Pozdrawiam Cie
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń