poniedziałek, 20 lipca 2015

Leki biomedyczne (DAN!)

Któryś z leków zaczął najwyraźniej Róży pomagać, ponieważ jest z nią dobry kontakt wzrokowy, zaczęły się pojawiać słowa intencjonalne - nadal głównie gada po swojemu i powtarza to, co my mówimy, ale raz po obudzeniu powiedział "pić mleko", jak spytałam, czy chce jeść odpowiedziała "bułka" i "chleb", czasem skomentuje co, co widzi, np. "kot", wchodzi częściej w interakcje, np. zaczyna broić i robi to, co następuje po sformułowaniu "nie wolno", sprawia też częściej wrażenie,że rozumie, co się do niej mówi.

Próbowałam z Różą zadania lewopółkulowe typu sekwencje, matematyka, ale nie była tym szczególnie zainteresowana, więc próbujemy inne rzeczy.


Lepimy literki z plasteliny.


Układamy słowa ze Scrabble.


Historyjki obrazkowe, aktualnie poziom 3.




Stasiu próbuje Różę uczyć matematyki.


Dopasowywanie kształtów.


Sekwencje. 


Pytania i odpowiedzi.

Materiały muszę często Róży zmieniać, ponieważ niektóre się jej nudzą inne szybko opanowuje, a jeszcze inne jej nie interesują. Z takich, które używamy od początku jest tylko "Śpiewasz ty i śpiewam ja" (no i Little Musician i Little Reader). W zanadrzu czeka kolejna muzyczna pozycja. Muszę ją w najbliższym czasie wypróbować.... Odnośnie Little Reader, to Róża tłumaczy słówka zarówno z obrazka, jak i widząc tylko angielski napis powie słowo po polsku. Jak była w gorszym stanie niż teraz i nie chciała za bardzo mówić, to był fajny sposób, żeby jakieś słowo od niej wyciągnąć. Z Little Musician natomiast powtarza dźwięki i akordy, a do rytmu klaszczemy razem.

wtorek, 7 lipca 2015

Skatewoman

 Różyczka na biegówce.


Plażowicze.


Skatepark i Różyczka z kolegami.


Nowe materiały -  "Posłuchaj,pokaż, odpowiedz"


HISTORYJKI OBRAZKOWO-ZDANIOWE Z PYTANIAMI 


Historyjki przyrodnicze

W przedszkolu bardzo nam się podoba. Pani zaproponowała, żeby Różyczka przychodziła w majteczkach. Prowadziła ją często na toaletę, wyprała wszystkie mokre. Różyczka ćwiczyła mówienie. Chętnie przychodzi i widać, że jej się podoba. Na razie jest od 9 do 12 na samej terapii. Od września będzie od 8 do 13 (w tym 3 godziny dziennie terapii).

Polskie realia

Chciałabym się z wami podzielić czymś w zasadzie śmiesznym, jeżeli nie tragicznym dla wielu osób.


W maju byłam z Różą u metabologa w sprawie skierowania na badania specjalistyczne do szpitala. Oficjalny czas oczekiwania do metabologa w Poznaniu to 8 miesięcy (w kwietniu się kończą terminy na dany rok). Lekarz powiedział, ze za 3 miesiące będzie miała termin w szpitalu i że się ktoś odezwie. Czekałam dwa miesiące i w zasadzie o tym zapomniałam, aż to dzisiaj pani ze szpitala dzwoni, że za dwa tygodnie mamy przyjść. Ja na to pani, że mamy wykupione wakacje i jest to jedyny tydzień, kiedy nas nie ma w Poznaniu i że ma przesunąć. Pani na to, że nie może i że mamy się umówić na kolejny termin do lekarza (w grudniu zapisy na kolejny rok), żeby dał nowe skierowanie. Jakby to nie było śmieszne, to bym uznała za tragiczne!:-) Za 10 minut kolejny telefon. Tym razem dzwoni pani z Powiatowego Centrum do spraw Orzekania o Niepełnosprawności (kilka razy z Różą byłam tam osobiście z dokumentami, żeby się umówić na termin komisji, przy okazji godzinę przebijając się przez roboty drogowe i płacąc za parking i za każdym razem się wracałam,bo Róża by mi w takiej kolejce nie wysiedziała, a raczej wystała i w końcu wysłałam dokumenty pocztą). Pani się pyta o kod pocztowy, bo coś jej się nie zgadzało. Podałam kod i nauczona poprzednim doświadczeniem pytam o termin, bo za dwa tygodnie wyjeżdżam na wakacje, a pani na to, że nie może mi podać przez telefon i że niedługo przyjdzie listem!:-))) 

czwartek, 2 lipca 2015

Celować w Księżyc!

Lek dla Emila (i być może Róży) udało się kupić, jeszcze musi tylko "przejechać" i do nas dojechać. Bardzo dziękuję wszystkim za zaangażowanie!

Zaczęliśmy leczenie biomedyczne całej trójki. Róża i Staś mają zlecone różne badania (m.in. Organix). Dostaliśmy też sporą listę leków, głównie dla Róży i Emila. Emil już zaczął brać z Różą i Stasiem musimy czekać na pobranie moczu, krwi i kału do analizy (wysyłka dopiero 13 lipca). Mam nadzieję, że wszystko uda się na czas pobrać i wysłać, żeby lekarka DAN! dalej mogła to wysyłać. Leki z Holandii przyszły w ciągu jednego dnia, z Niemiec w dwa dni, z USA i Białorusi jeszcze idą. Jak ta artyleria nie pomoże, to już nie wiem co !:-) U Emila najbardziej mi zależy na czasie, żeby do pójścia do szkoły wszystko było ok... Lekarka od różnych stron starała się podejść do problemów dzieci, ponieważ jeszcze nie wiadomo co u którego dziecka jest pierwotną przyczyną jego problemu.

Ja też bym chciała do sprawy podejść od różnych stron i się trochę dokształcić i niczego nie wykluczać. Żeby nie kupować książek w ciemno (dużo jest pozycji dostępnych na rynku) chętnie bym przeczytała jakąś książkę z polecenia. Na razie poszukuję ciekawych i praktycznych książek na temat wspierania rozwoju mowy/komunikacji u dzieci z lekkimi zaburzeniami (np. typu echolalia); Róża jeżeli akurat jest skoncentrowana, to powie co jest na obrazku, ale na razie nie przekłada się to za bardzo na mowę czynną; w najlepszym wypadku są to próby typu: "Mama gotuje obiad." (zdanie z historyjek obrazkowych) wypowiedziane podczas czekania na jedzenie w restauracji albo pokazanie czego chce i powiedzenie "tak"... Nie ma poleceń typu: "Mama, chodź!","Chcę jeść!" itp.

Zastanawiam się też czy tak małemu dziecku można jakoś zmierzyć iloraz inteligencji czy coś w tym rodzaju. Róża w niektórych rzeczach mocno wyprzedza rówieśników natomiast w innych jest znacznie do tyłu - jej rozwój jest nierównomierny. Chciałabym się dowiedzieć, czy oprócz wyraźnych zaburzeń komunikacji i mowy jeszcze nad czymś aktualnie musimy intensywnie pracować. Powiem szczerze, że kontakt wzrokowy i społeczny się jej ostatnio poprawił (być może to kwestia podleczenia jednej z infekcji), natomiast zauważyłam lekkie problemy z koncentracją, ale też trudno mi powiedzieć czy to kwestia wieku czy jakiegoś faktycznego problemu. Wygląda mi na to, że problemem nie jest sama kwestia mówienia, dobierania słów, samej komunikacji. Może jakiś medyczny problem nie pozwala jej pozbierać myśli, żeby się logicznie wysłowić w konkretnej sytuacji (bo przecież słówka zna)? Bardzo jestem ciekawa czy leki, które mam jej zacząć dawać po pobraniu materiału do analizy pomogą. Patrząc na cenę, to muszą!:-0

 

W poniedziałek zaczynamy terapię w przedszkolu. Z jednej strony wiążę z tym duże nadzieję, z drugiej bardzo się boję. Wiem, jak ważna to jest decyzja, do którego przedszkola pójdzie (głównie chodzi o terapię). Mam nadzieję, że dobrze wybrałam. Róża jest jeszcze mała i ma bardzo duży potencjał, może się całkiem fajnie rozwinąć, ale jest to na pewno kwestia pracy i mam nadzieję, że osoba, której powierzę w tym celu dziecko maksymalnie konstruktywnie wykorzysta na ten cel lata przedszkolne... Bo marzyłoby mi się, żeby już do zerówki albo szkoły poszła ogólnodostępnej (i biła Stasia rekordy:-) !!! Trzeba celować w Księżyc, nawet jeśli nie dolecimy, wylądujemy pośród gwiazd!

video

A na razie udało jej się po raz pierwszy zakomunikować zrobienie w majtki, a raczej na taras: "A jest kiwi!".