piątek, 29 maja 2015

Czytanie globalne a autyzm

Jesteśmy już po dwóch diagnozach u psychiatrów, którzy potwierdzili autyzm. Mimo to mi się i tak wydaje, że Róża ma co najwyżej Aspergera (ale diagnozują go dopiero od 5 roku życia, więc się na razie nie łapie:-). Jak była mała, to nie przypuszczałam, że z nią jest coś nie tak. Rozwijała się prawidłowo, poza tym, że nie mówiła, ale Staś również zaczął późno mówić, zresztą także w wielu innych rzeczach bardzo go przypominała. Prawie od urodzenia uczyłam ją czytać metodą globalną, tzn. pokazywałam jej raz, dwa razy dziennie po kilka kartek z napisem i obrazkiem, potem z samym napisem, potem wyrażeniem i w końcu zdaniem. Może nie tak intensywnie i tak regularnie, jak zalecał Doman, ale i tak efekty były niesamowite. Kilka razy chyba nawet pisałam na blogu, że zdumiewa mnie to, że dziecko nie umie mówić, ale czyta (i to w dwóch językach). Nie wiem czy wszystko z tego rozumie, pewnie, jak są długie zdania i same napisy to nie, ale podpisy w książeczkach myślę, że już tak. Teraz głównie książeczki czyta - raz, dwa razy dziennie siada sobie w swoim foteliku i po 15 minut sama czyta, czasami na głos, czasami tylko przegląda strony ( i być może w myślach czyta:-).


Spotkałam się z opinią, że u mojego dziecka wczesne czytanie wywołało autyzm, nie wiem czym to stwierdzenie było poparte, ponieważ nigdy wcześniej nie słyszałam o tym, że nauka czytania (nawet wczesna) może powodować autyzm, co więcej wielu logopedów, z którymi miałam styczność (np. na turnusach rehabilitacyjnych Emila) wykorzystywało je właśnie jako terapię dzieci z autyzmem! Wydaje mi się, że w przypadku Róży właśnie czytanie globalne sprawiło, że jest teraz w tak dobrym stanie. Być może nieświadomie prowadziłam z nią terapię od urodzenia prezentując jej różne kartki obrazkowe, książeczki itp. Zresztą to, że Róża umie czytać dużo rzeczy nam ułatwia. Może na przykład korzystać z pomocy dydaktycznych dla starszych dzieci. Myślę także, że przez to, że aktualnie sama sobie lubi czytać, a biblioteczkę dziecięcą mamy obszerną, sama już poszerza własną wiedzę, co jest niesamowite, bo ona przecież nawet trzech lat nie ma i w dodatku podobno jest autystyczna!

4 komentarze:

  1. A kto Wam tak powiedział???
    Nawet naukowcy nie znają przyczyn, a tu takie odkrycia ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden z psychiatrów, u których byliśmy na zespołowej diagnozie... Ale moim zdaniem ta kobieta sama powinna udać się do psychiatry!

      Usuń
  2. Z diagnoza pelna bym poczekala!
    Podziwiam i kibicuje! To pani praca sprawia ze Rozycza tak wiele potrafi!!!

    OdpowiedzUsuń