niedziela, 14 września 2014

Poczytaj mi mamo!



Różyczka dopasowuje słowa do obrazków w układance. Nie zawsze rozpoznaje obrazki, jakie to zwierzątko, ale jak jest podpis, to wszystko jasne!:-) Niestety po dwóch, trzech ułożeniach wszystko umiała  i już więcej nie chciał jej układać i zabrałyśmy się za kolejne "wyzwania":-)


Tutaj Róża dopasowuje kojarzące się obrazki, np. pomidor i keczup.


 Różyczka i Stasia plastelina do szkoły...


Nowe książeczki: "Jaś i Maja" i "Księga dźwięków". Dołączyłyśmy je do aktualnie czytanych książeczek i Róża bardzo lubi ich słuchać. "Jasia i Maję" zaczyna czytać.



Odnoszę wrażenie, że Róża czyta po angielsku słowa, które widzi po raz pierwszy. Nie wiem czy to możliwe, ale drugi raz z rzędu, jak jej wymieniłam kartki ze słowami do nauki czytania globalnego (biorę około 10 słów i zmieniam zazwyczaj po około tygodniu) przeczytała prawie wszystkie sama (8 na 10, te łatwiejsze do wymówienia), zanim ja jej je przeczytałam. Być może gdzieś je wcześniej widziała, ale prawdę mówiąc na co dzień widzi raczej dookoła polskie słowa. Przyśpieszymy chyba z tymi pojedynczymi słowami, skoro już je umie czytać i poczytamy wyrażenia.

Udało nam się odstawić smoczek, ale Róża trochę gorzej śpi przez to i zmieniły się jej godziny drzemki. Nie zawsze chce się teraz kłaść w dzień a wcześniej sama wchodziła do łóżeczka i spała po cztery godziny. Znalazłam na to sposób i się w okolicach jej drzemki kładziemy i czytamy. Przy którejś części 100 owadów, 100 ptaków czy 100 kwiatów, oczka jej się już same zamykają:-)


A tu aktualne książki chłopaków. Jesteśmy w trakcie czytania Pawlikowskiej "Baśnie dla dzieci".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz