sobota, 7 czerwca 2014

Różyczka i geografia

Różyczka dostała układanki po chłopkach. Tutaj wyjmuje jeden element z układanki o Europie, ja jej mówię nazwę państwa, a ona wkłada element z powrotem na swoje miejsce.


Podobnie układanka o Polsce. Róża wyjmuje jeden element, ja mówię, jakie to województwo, a ona wkłada z powrotem na swoje miejsce.


A tu jej ulubiona układanka, którą już w całości sama układa.


Nawet z tabliczką mnożenia sobie zaczyna radzić:-) Elementy dopasowuje po kształtach. Może mnożenie też zostanie w głowie przy okazji?:-)


A tu już "normalna" układanka, nie "wkładanka".

video

Weekend w Muzeum Rolnictwa w Szreniawie.




I Dzień Dziecka na szczudłach


i z eksperymentami.


Przymiarki do rowerka biegowego.



Nowa gra "Koncept". Dość trudna, ale przy dostosowaniu haseł do poziomu chłopaków, też możemy grać. 


A tu książeczki Róży National Geographic. Mają dużą czcionkę (taką, jak na okładce), mało tekstu na stronie i duże obrazki, no i edukacyjne teksty na poziomie malutkich dzieci...


A tu inne ciekawe książeczki Róży, niektóre wypatrzyłam na zaprzyjaźnionych blogach...


A tu zrobiłam torcik na Stasia urodzinkowy turniej szachowy dla kolegów z klasy. Staś w poniedziałek kończy 7 lat.

4 komentarze:

  1. Torcik rewelacyjny! A jak robiłaś figurki? I jeszcze: czy ciemne pola to z czekolady? A co w środku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wierzchu jest lukier plastyczny biały i czarny. Kupiłam na allegro. Można zrobić też samemu, ale od jakiegoś czasu jest więcej dostawców tego lukru, więc bardziej się opłaca kupić gotowy, wg mnie. Figurki lepiłam z tego lukru (konsystencja plasteliny). W środku zrobiłam biszkopt migdałowy przekładany truskawkami i mascarpone z dodatkiem kremówki.

      Usuń
  2. Łał, ale tort :). Wszystkiego naj dla Stasia, niech rozwija skrzydła.
    Różyczka jest niesamowita. Mój Filip jest też z 2012 (koniec sierpnia), ale takimi układankami nie potrafię go zainteresować.
    A rowerek biegowy to świetna sprawa, Miki pojeździł na nim trzy dni i od razu przesiadł się na dwukołowy (miał chyba 3 l i 8 m). Teraz pomyka rowerem. Dzieci uczą się na biegowym równowagi. A jak wiadomo to ważny etap w rozwoju psychoruchowym dziecka. Nasz rowerek biegowy został dla Filipa, ale na razie go tylko prowadza, bo jeszcze mu troszeczeńkę brakuje, by całym stopami swobodnie się odpychać.

    OdpowiedzUsuń
  3. To Róża jest rówieśniczką (początek września). Emil też jeździł na biegowym, nawet dość długo (co najmniej dwa lata), wszędzie go braliśmy ze sobą, bo bez rowerka co chwilę się przewracał, teraz jeździ już na normalnym, ostatnio nawet przesiadł się na większy. Róża na razie bawi się kółkami, ale troszeczkę z nią ćwiczę i mam nadzieję, że załapie. Kupiłam jej jednak mniejszy (Chicco, najmniejszy, jaki wypatrzyłam), bo po synu mieliśmy spory, drewniany i nie wiem, czy za rok byłby nawet na nią dobry.

    OdpowiedzUsuń