czwartek, 22 maja 2014

SZLAKIEM KRÓLA DAWIDA

Zastanawiałam się o czym najwięcej Różyczka czyta i wyszło mi, że o zwierzętach... Tyle razy już te książeczki przeczytałyśmy, że chyba pora na coś nowego:-)


Na kolejnych miejscach uplasowały się owoce i warzywa oraz pojazdy. Brakuje nam za to trochę o częściach ciała, ale da się nadrobić:-)

 A tu nowa, trochę już trudniejsza układanka (ma więcej elementów).


Staś natomiast po sukcesie w Kangurku, uzyskał tytuł Mistrza Ortografii oraz pierwsze miejsce w olimpiadzie z angielskiego dla klas pierwszych (drugi już wygrany konkurs z angielskiego). 

Spodobała mu się książka "Planeta skarbów" z serii "Matematyczne zagadki", którą pochłonął w jeden dzień. Teraz się zabraliśmy za "Co przypadek sprawił w Przypadkowie", również o prawdopodobieństwie.


A tu inna ciekawa książeczka z obrazkami, którą ostatnio czytał  "Jak to działa?"


Wybraliśmy się też na warsztaty dla uczniów klas 0-I "SZLAKIEM KRÓLA DAWIDA" w ramach Poznańskiego Tygodnia Rodziny. Chłopakom bardzo się podobało i nie chcieli wychodzić, ja w tym czasie byłam na wykładzie o edukacji domowej, bardzo mi się spodobało to towarzystwo, szkoda, że osobiście nie znam nikogo w okolicy z tych klimatów:-(

3 komentarze:

  1. Marta, miałabym prośbę do Ciebie. Mimo iz czytuję Cię regularnie od dłuższego czasu to i tak nie pamiętam szczegółów, a cofnąć sie i od razu znaleźć odpowiedzi jest mi trudno. Pomyślałam, ze zapytam. Chłopcy twoi graja w szachy, Stasiu namietnie, u Emila w sumie nie wiem jak jest. Chciałam zapytać: kiedy pokazałaś chlopcom szachy pierwszy raz i czy zaczełaś najpierw od warcabów a potem szachów, jako ze to łatwiejsze? Tak szukam pomysłow na wprowadzanie gier do naszego domu, a u Was szachy/ warcaby bardzo dobrze sie przyjęły.
    Bede wdzieczna za wszelkie wskazówki.
    Pozdrawiam szefowa ;)
    Monika
    PS. Podoba mi sie to skojarzenie z przedsiębiorstwem. Wszystko się zgadza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Stasia zaczęłam uczyć, jak miał jakieś 3 lata. Jak miał 4 już wiedział, jak się poruszają różne bierki. Emila też uczyłam, ale jego szachy nie wciągnęły (myślę, że jest typem humanisty), z nim chodzę do teatru i na czytanie bajek, a ze Stasiem na turnieje szachowe. Warcab ich nie uczyłam przed szachami. Myślę, że można zacząć wcześnie, ale nie każde dziecko się w to wciągnie, jak nie wyjdzie, to można spróbować ponownie po jakimś czasie. Na turniejach są już dzieci z rocznika 2008, ale niewiele, przeważają obecnie 2007-2006 na turniejach typu "pierwszy krok szachisty".

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Ci za odpowiedź. Tak, nie wiadomo co komu się spodoba, bo każdy jest inny. Jednego to wciągnie, drugiego nie. Jeszcze raz dzięki za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń