wtorek, 1 kwietnia 2014

Rysujemy wściekłe ptaki:-)

Staś zajął 3 miejsce w międzyszkolnym turnieju szachowym:-)


Staś to ten mały w krawacie, po prawej.



A Różyczka dopiero się szkoli, tym razem z angielskiego:-) Wykorzystujemy gry po chłopakach, tym razem angielskie BINGO w uproszczonej formie. Czytam po angielsku, co jest na obrazku i kładziemy na drugi taki sam obrazek. O dziwo zabawa jej się bardzo spodobała i nie rozwalała obrazków.




A tutaj gra po polsku - oglądamy, co tam serwuje wydawnictwo na kilkunastu obrazkach i dobieramy napisy...


 Emilek rysuje wściekłe ptaki:-)


 Chłopacy grają w statki. Emil odczytuje nazwę wiersza i kolumny.

5 komentarzy:

  1. Może spróbuję z chłopakami dopasowywania obrazków do siebie? Oni jednak rozwijają się zupełnie inaczej niż Zosi w ich wieku, ona mogła siedzieć cały dzień i słuchać czytania książek a oni biegają jak szaleni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojego łobuza też trudno zająć na więcej niż 5 minut. Takie zabawy są z nim niemożliwe :-(

      Usuń
    2. Emil jakoś też nie przepadał nigdy za puzzlami, a Staś w wieku 2,5 roku układał 60 elementów, ale na tym skończyło się jego zainteresowanie układankami, pomimo tego, że ja je bardzo lubię:-) A czytania książek też nie bardzo lubili, a Staś to już w ogóle, ale teraz sam czyta, to co go interesuje.
      Róża to tak wszystkiego po trochu: pół godzinki pobiega po domu, jakby miała motorek w pupie:-), potem pół godzinki poczyta książeczki, pół godzinki pobiega po ogródku, potem pójdzie sobie odpocząć do łóżeczka, jak jest zmęczona, to się przykryje i zaśnie, jak zgłodnieje, to bierze to, co leży akurat na stole (albo pod), a jak mama skończy gotować, prasować itp. i z wyrzutami sumienia sobie w końcu o niej przypomni, to razem poukładamy puzzle, pobawimy się liczydłem, czy też pouczymy czytać (chyba, że już trzeba któregoś z przedszkola albo szkoły odebrać:-)

      Usuń