czwartek, 27 marca 2014

Zabawy z Różyczką

Układamy z Różyczką kolorowe klocki.


Układanka - ubieramy misie.


Wykorzystujemy drewniane memo do dobierania obrazków parami.


 Układanka z kształtami, udało się ułożyć za pierwszym razem po jej przyniesieniu do domu:-)


Zrobiłam dla Róży sorter z kolorami z drewnianego opakowania po herbacie.


Układanka z ubraniami.


Róża układa kolejną układankę.


I ulubiona "zabawka" Róży - bambusowa mata. Wiecie ile rzeczy dziecko może z tym zrobić? Ostatnio nawet na basen ją wzięłam, żeby podczas przebierania mogła się bawić. Z Różą fajnie się chodzi na basen. Idziemy przedpołudniem, jak jest pusto. Pływa sobie sama w pływaczkach, wydając okrzyki radości i ja sobie tez mogę sama popływać:-)

wtorek, 18 marca 2014

Czy posłać sześciolatka do szkoły?

 
W tej chwili to pytanie zadaje sobie miliony Polaków. Zarówno rodziców dzieci z pierwszego półrocza (rozpatrują możliwość odroczenia obowiązku szkolnego), jak i tych z drugiego półrocza (rozpatrują możliwość posłania dziecka "dobrowolnie" do pierwszej klasy). Każda opcja ma swoje plusy i minusy, które są inne w przypadku każdego dziecka. Rozmowy z wychowawcami przedszkolnymi, psychologami, lekarzami, dają jakiś nowy pogląd na sprawę albo jeszcze bardziej mieszają w głowie rodzicom, którzy muszą podjąć jakąś decyzję, a zostało mało czasu... Najgorsze, że efekty niewłaściwej decyzji (którejkolwiek) poniesie głównie dziecko, a nie rodzic. Staś był intelektualnie gotowy (wygrał szkolnego Olimpuska z angielskiego - był 10 w Polsce, startuje w Kangurku z praktycznie dwa lata starszymi dziećmi, gra w turniejach szachowych itp.), ale czy emocjonalnie był gotowy, tego nie jestem już taka pewna. Z Emilem sprawa jest jeszcze trudniejsza. Intelektualnie jest gotowy, tu nie ma dwóch zdań, emocjonalnie myślę, że lepiej niż Staś, mimo, że jest z końcówki roku, ale sprawnościowo, zdrowotnie, fizycznie, już taka pewna nie jestem. Plecaka Stasia nie udźwignie, musiałby mieć na kółkach, czy go ktoś tam w szatni nie popchnie, czy się pozapina i ubierze na czas. Są i inne, poważniejsze kwestie... Jakoś go w szkole pod tym względem nie widzę. Z drugiej strony nie widzę go też drugi rok w zerówce, skoro już w tym roku mocno intelektualnie wyprzedzał rówieśników. Wszyscy przekonują, żeby posłać, a jednak największe wątpliwości mają rodzice... Nie jestem ani przeciwnikiem, ani zwolennikiem pójścia sześciolatków do szkoły, myślę, że każde dziecko to oddzielny temat, ale ta decyzje jest jednak bardzo ważna dla przyszłości dziecka, pomimo tego, jak czasami jest bagatelizowana.

POMOCY!!!! :-)))

sobota, 15 marca 2014

Mała układaczka puzzli:-)


Różyczka niedawno skończyła półtora roku. 


Tutaj buduje piramidkę.


Nieźle wychodzi jej układanie układanek drewnianych sześcioelementowych,


dopóki inna zabawka jej nie zainteresuje:-)


Staś czyta nową książkę o szachach. W ten weekend ma znowu turniej szachowy:-)




Emilkowi spodobały się krzyżówki z nową książeczką "Gramatyka dla najmłodszych". Całkiem sprawnie mu wychodzi rozwiązywanie.


A tu mała czytelniczka! Musieliśmy jej książeczki zacząć pakować do drugiej skrzyneczki, bo już w jednej się nie mieszczą:-)

czwartek, 6 marca 2014

Odkurzacz i listonosz

Różyczce spodobało się liczenie. Paluszkiem dotyka po kolei liczb i udaje, że liczy po swojemu.



Staś uczy Różę czytać po angielsku.



Różyczka czyta nowe książeczki: "Polak mały" i "To ja ci mamo poczytam".


Bawi się kołami zębatymi.


Żyje intensywnie!:-) Zmęczona po zakupach


i po spacerze...


Staś i Emil tańczą. Staś lubi według instrukcji,


a Emil po swojemu...

 
Staś rozwiązuje zadania matematyczne z "Brain and Body".


Tu nasza obklejona klawiatura (jeden z prezentów od pani Marii).


A tu Staś czyta "Czytanie globalne po polsku". Potem bawił się z Różyczką w "odkurzacz" i "listonosza"- zabawy z książki:-)