sobota, 24 sierpnia 2013

Rodzinne soboty na Ostrowie Tumskim

Wybrałam się dzisiaj z dziećmi na spotkanie z cyklu „Rodzinne soboty na Ostrowie Tumskim” organizowane przez Centrum Turystyki Kulturowej TRAKT. Dzisiejsze spotkanie dotyczyło krajobrazu. Uczestnicy zastanawiali się nad tym, co to jest i jakie znają już krajobrazy. Dzieci porównywały krajobraz wyspy obecnie z tym na reprodukcji weduty sprzed 200 lat. Poszukiwały tego co się zmieniło i tego co pozostało niezmienne. Dzieci rysowały także własne wizje tego, jak okolica będzie wyglądała za 100 lat. Niektórzy mali artyści wyobrażali sobie stacjonujące tu rakiety, inni wybudowany w okolicy Legoland. Moi synowie na obrazie umieścili dwie katedry (każdy swoją:-). Muszę przyznać, że byłam bardzo mile zaskoczona warsztatami i planujemy się wybrać także na kolejne spotkania z tego cyklu.
 Moja relacja na czasiedzieci.




Nie omieszkaliśmy się też wybrać na kiermasz „Poznańskie Szkolniaki" w Galerii MM. Oprócz kiermaszu książek odbywały się tu różne zajęcia dla dzieci, konkursy i zabawy. Zainteresowaniem cieszyły się m.in. warsztaty Elementarz Cecylki Knedelek i Makaronowe litery kury Adeli prowadzone przez panią Joannę Krzyżanek, autorkę książek o Lamelii Szczęśliwej oraz warsztaty ORIGAMI, prowadzone przez p. Dominika Kazusia. W galerii na dzieci czekał namiot z tajemniczą szklaną kulą, kącik kreatywny oraz zabawy przyrodnicze. Moi chłopcom najbardziej spodobała się zabawa z pieczątkami. Dostaliśmy kartę z kilkunastoma nazwami sklepów, w których zostały ukryte litery. Chodziliśmy po galerii i ich szukaliśmy. Po znalezieniu każdej litery dzieci otrzymywały pieczątkę od sprzedawcy. Na koniec czekała na nich nagroda. Mile spędziliśmy razem czas na tropieniu liter w galerii i przy okazji zaopatrzyliśmy się w książki o Lamelii.
Moja relacja na czasie dzieci.



A tu Róża podczas "BLW" - (czyli po prostu maluszek sam je:-) Dowiedziałam się o tej metodzie niedawno na warsztatach "Przemycamy warzywa", organizowanym przez portal Wybieram Macierzyństwo, ale nieświadomie wcześniej stosowałam:-)

2 komentarze:

  1. Dziecko samo je... Jakie to wygodne😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne te spotkania i warsztaty, dzieci mogą dużo skorzystać:) Ja z metodą BLW spotkałam się już dawno (ktoś mi polecił książkę do przeczytania) - moja córka nie bardzo chciała jeść rączkami... dopiero stosunkowo niedawno się przekonała, ale zwolenniczką nie została:)

    OdpowiedzUsuń