poniedziałek, 29 lipca 2013

Westernowe miasteczko

 W niedzielę wybraliśmy się do Mega Parku z westernowym miasteczkiem koło Grudziądza.

  
Park dinozaurów w Mega Parku.



Świat bajek.






A tu lunapark.




Teraz większość dzieci w ośrodku biega "z bronią w ręku"...

piątek, 26 lipca 2013

"NEURON" Małe Gacno

Na wstępie dziękuję za wygraną w Konkursie Letnim u pani Marii Trojanowicz-Kasprzak na stronie www.czytanieglobalne.edu.pl . Emilek będzie na pewno pisał w zeszycie do szlaczków!

Przed wyjazdem na wakacje zrobiłam torcik angielski - szkatułka na biżuterię - na urodziny chrześniaczki Hani.


A tu już nasz turnus rehabilitacyjny w ośrodku "Neuron" w Małym Gacnie.


Emil w pajączku. Oprócz pajączka ma jeszcze ćwiczenia na sali, logopedę i masaż.


Stasiu w tym czasie jeździ na koniu i bawi się.



Chłopacy mają zgraną ekipę (najzdrowsza część dziecięca turnusu): Ola z porażeniem prawostronnym, Staś, Emil, 3 i pół letnia Zosia (bardzo inteligentna i wygadana dziewczynka, z którą Emilek świetnie się bawi w piaskownicy) i jej sześcioletnia siostra Julka z zespołem Downa. Ciekawe jest też to, że Zosia jest tylko rok młodsza, z tym że jest z początku roku (a Emil z końca) i zgodnie ze swoim rocznikiem zaczyna teraz przedszkole. Emil natomiast idzie do zerówki (a patrząc na nich trudno powiedzieć z wyglądu, który jest straszy).


Emil na gokarcie.


Różyczka nad jeziorem.


Stasiu ze swoją ulubioną koleżanką Mają. Wszędzie razem chodzą i się trzymają za ręce. Dzisiaj braliśmy nad jezioro czwórkę dzieci, ponieważ Stasiu nie mógł się rozstać z koleżanką. Zamykają się w pokoju i nie chcą nas wpuszczać:-) Maja ma starszą siostrę i niesłyszącego brata.



Spotkanie z alpakami.


A tu moja relacja z warsztatów tańca, na których byliśmy przed naszym wyjazdem.


czwartek, 18 lipca 2013

Na ogródku

Wakacje póki co spędzamy lajtowo, jeżeli chodzi o naukę:-) Ja mam trochę zawodowe zawirowania, a dzieci dobrze się bawią na ogródku.


 Różyczka buduje (no raczej burzy piramidki) i wyjmuje elementy układanki.


Emil robi sałatkę owocową.


A Stasiu zażyczył sobie siatki sześcianów. Wyciął i pokolorował je. Powstały kostki. Okazało się, że chciał zrobić grę Pędzące żółwie, która widział na półkoloniach. No i zrobił:-)


A tu pozostałe zdjęcia z eksperymentów...








A za dwa dni wyjazd na wakacje.

video

piątek, 12 lipca 2013

Moje pierwsze słówka

Czytamy z Różyczką książeczki "Moje pierwsze słówka".


 Stasiu układa cząsteczki wody.



A tu książeczki chłopaków z serii "Polak mały".


Stasiu czyta o cudach świata.

wtorek, 9 lipca 2013

Bajki z sukcesem w tle

Dawno nie pisałam, ale troszkę się działo:-) Byliśmy z Emilem dwa tygodnie na dojazdowym turnusie rehabilitacyjnym w Rogoźnie. Emil miał rehabilitacje, masaże, terapie ręki, ćwiczenia z logopedą, zajęcia na basenie, refleksoterapię i inne takie... Zestaw do czytania Róży cieszył się tam powodzeniem:-) W związku z tym, że w jedną stronę mieliśmy niecałą godzinę jazdy puszczałam w aucie Emilkowi bajki, tym razem "Bajki z sukcesem w tle". Jest to tak jakby "Potęga podświadomości" Murphy'iego w wersji dla dzieci. Autor opisuje bajki, w których zwierzęta korzystają przede wszystkim z metody afirmacji oraz pozytywnego myślenia. Do wybrania tej pozycji zmotywowałam się, kiedy Emil zaczął podśpiewywać piosenkę z jednej z wersji "Kota w butach", w której słowa szły mniej więcej "Tak mi źle na tym świecie. Rodzina mnie nie kocha" itd. :-) Takich piosenek, to ja nie chcę w domu słyszeć, szczególnie od Emila:-)))

Chłopacy spędzili po tygodniu u babci w Gnieźnie, gdzie im się bardzo podobało. Obecnie Stasiu uczęszcza na półkolonie z eksperymentami. Bardzo mu się podoba, z czego się niezmiernie cieszę. Ostatnio płakał, że nie chce wychodzić... Podobno ma 9-letniego kolegę Janka.









A mnie ostatnio bolą plecy... Dlaczego?


No i chodzenie na klęczkach w basenie (Róża ostatnio codziennie urzęduje w wodzie...).

Raczki już jej się dawno znudziły (w końcu 10 miesięcy już ma) i teraz chce ciągle chodzić... Lada moment za jedną rękę wystarczy:-)

Mama natomiast ostatnio wybrała się na warsztaty z robienia sushi:-) Już wcześniej robiłam (w wersji dla karmiących), ale byłam ciekawa, jak to robią profesjonaliści:-) Czas też mi pochłania pewien projekt, nad którym pracuję, głównie, jak Róża śpi, więc trochę czasu mi to zajmuje, ale pierwsza część już jest na ukończeniu. Jak wszystko będzie gotowe, to się pochwalę, na razie tajemnica:-)

A tu najnowsze nabytki Stasia (w promocji w Carrfour za 2,99zł:-):


Emil swoje książki zabrał do babci. Tak mu się spodobało czytanie, że teraz sam z siebie bierze książeczki i czyta (najczęściej na głos, w odróżnieniu od Stasia, który woli czytać po cicho).