czwartek, 9 maja 2013

Standard british accent i język migowy

Trochę znudziło mi się słuchanie bajek w stylu "Ugly duckling" i "Jungle book", które puszczam głównie dla Róży (za bardzo skupiam się na fabule, która po którymś przesłuchaniu już mnie nudzi:-) i wpadłam na ciekawą płytę "Acting with an accent / Standard british". Płyta została nagrana 26 lat dla amerykańskich aktorów chcących poćwiczyć brytyjski akcent. Nadal jest popularna, jednak trochę zmieniło się jej przeznaczenie... Przy pierwszym słuchaniu bardziej skupiałam się na melodii języka nie słuchając treści i ucieszyłam się, że w końcu Róża się osłucha z językiem, a mnie nie będzie denerwowało to, co leci, ale następnego dnia już zaczęłam wsłuchiwać się w treść i w miejscach z przerwą na powtarzania przez aktora zdań z akcentem zaczęłam sama powtarzać:-) Dzisiaj łażę po domu mówiąc: "geł hełm" (go home:-)))


Róża uczy się również języka migowego (w amerykańskiej wersji, ponieważ dostępne są świetne materiały). Ostatnio przerzuciłyśmy się z "Baby signing time" na "Signing time with Alex and Leah". Bardzo jej się podobają te filmiki. Będzie fajnie porozumiewać się z Różą jeszcze zanim zacznie mówić... Oprócz standardowych "papa" może będzie pokazywać, że jest głodna, chce na dwór, chce się bawić itp... Róża już od paru miesięcy ogląda znaki i czasami wydaje mi się, że coś próbuje pokazać, może lada dzień coś z sensem zamiga?:-)
 
 

4 komentarze:

  1. zapraszam na mojego bloga o angielskim dla dzieci, może coś się przyda, pozdrawiam :) http://www.blog.playmeandlearn.com/angielski-dla-dzieci-w-domu/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie bardzo fajne pomysły na naukę znalazłam na blogu. Coś dzisiaj z tego pokażę dzieciom!:-)

      Usuń
  2. My sobie odpuściliśmy miganie, nawet jednego znaku mała się nie nauczyła. Pewnie za szybko się poddaliśmy, ale to było bez sensu. Jeny, jak muszą mieć trudno rodzice niesłyszących dzieci :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bardzo mi nie zależy, żeby "znała" język migowy, szczególnie wersję amerykańską, bardziej to traktuję, jak fajną zabawę. Jak będzie potrafiła pokazać, że chce mleko albo siusiu migając, to super!:-) W tej wersje jest świetne też to, że jest po angielsku, więc w sumie jest dodatkowy plus, że się angielskiego uczy... On bardzo lubi te filmiki - to jej numer dwa w bajkach (numer jeden to YBCR)...

      Usuń