poniedziałek, 27 maja 2013

Jak to jest mieć starszych braci?

Jak to jest mieć starszych braci?

video

Jak to jest mieć młodszą siostrę?

video

Chłopacy malują kubki.


 Nowa gra - STRATEGO. Stasiu ją uwielbia!


sobota, 25 maja 2013

Czytanie globalne i joga dla dzieci...


Nowy zestaw do nauki czytania wprowadził trochę ożywienia do naszych "ćwiczeń". Zestaw, który używali chłopacy gorzej się sprawdzał w porównaniu z tym. Tutaj kartki są trwalsze (Róża tak łatwo ich nie poniszczy), większe (stary bardziej nadawał się dla troszkę starszych dzieci), no i duże obrazki, które przyciągają jej uwagę... Róża całą sesję patrzy się z zaciekawieniem (nie wiem, czy bardziej na obrazki czy słowa, ale najważniejsze, że jej się podoba)! Tylko obrazki niektóre są te same, bo poprzedni też mieliśmy z PENTLICZKA:-)



Emil do tej pory z tatą ćwiczył jogę. Ostatnio zażyczył sobie jogę dla dzieci. Weszłam więc na youtuba i wpisałam "yoga for kids". Emilkowi najbardziej spodobała się "Cosmic yoga for kids". Pani opowiada historie po angielsku w połączeniu z ćwiczeniami... Ta akurat jest bardzo prosta i myślę, że nadaje się dla najmłodszych dzieci (2-5 lat).





Stasiowi najbardziej spodobała się "fun yoga for kids". Ta już jest troszkę trudniejsza i dłuższa, ale jak najbardziej dla dzieci (chociaż mąż też ćwiczył ze Stasiem:-). Emil na nią mówi "joga z babcią":-)
https://www.youtube.com/watch?v=dkgSLKib1nY 



Nasz domowy odkurzacz sprząta ryż dmuchany z podłogi:-)



Różyczka lubi się bawić przewlekanką z Ikei. Niestety mamy tylko małą wersję:-(


Odkąd Emil sam czyta lepiej i chętniej uczy się też innych rzeczy. Dzisiaj ułożył 3 układanki zzuple (dopasowywanie obrazków do słów po angielsku).


Stasiu sam zrobił laurki na Dzień Mamy.




Stasiowi bardzo się podoba książeczka "Things to make and do". Robi z niej różne prace plastyczne.



Emilek czyta książeczki o ADIBU.


video

Nowy pomysł Stasia - do czego można wykorzystać suszarkę? Na przykład do konstrukcji budowlanych...


Emil maluje...


środa, 22 maja 2013

Wygrana w Wiosennym Konursie!

Ostatnio udało mi się wygrać w Wiosennym Konkursie u Pani Marii Trojanowicz-Kasprzak na stronie http://www.czytanieglobalne.edu.pl/ "Zestawy do nauki czytania dla małych dzieci" Wydawnictwa Pentliczek.


Bardzo się cieszę! Zestaw na pewno się przyda Róży i zdam relację, jak nam idzie nauka!!!

poniedziałek, 13 maja 2013

Jak nauczyć dziecko ekspresowego sprzątania?



Jak nauczyć dziecko ekspresowego sprzątania? U nas, jak któryś zostawia na podłodze swoje zabawki, to straszę naszym małym odkurzaczem, który, jak widzi jakąś fajną zabawkę, gna do niej, jak wyścigówka na czworakach i pakuje do buzi... Właściciel zabawki od razu się znajduje i ją sprząta!


Stasiu rysuje okresy w dziejach Ziemi.



Miesiące po hiszpańsku...


Stasiu dostał soczewki od wujka i w końcu może sobie poeksperymentować... 


A tu prezent na Dzień Dziecka (miał być na Zajączka, ale dopiero dzisiaj doszedł:-)

-

Polecam fajną stronkę z pomysłami na domową naukę angielskiego z dziećmi: 

czwartek, 9 maja 2013

Standard british accent i język migowy

Trochę znudziło mi się słuchanie bajek w stylu "Ugly duckling" i "Jungle book", które puszczam głównie dla Róży (za bardzo skupiam się na fabule, która po którymś przesłuchaniu już mnie nudzi:-) i wpadłam na ciekawą płytę "Acting with an accent / Standard british". Płyta została nagrana 26 lat dla amerykańskich aktorów chcących poćwiczyć brytyjski akcent. Nadal jest popularna, jednak trochę zmieniło się jej przeznaczenie... Przy pierwszym słuchaniu bardziej skupiałam się na melodii języka nie słuchając treści i ucieszyłam się, że w końcu Róża się osłucha z językiem, a mnie nie będzie denerwowało to, co leci, ale następnego dnia już zaczęłam wsłuchiwać się w treść i w miejscach z przerwą na powtarzania przez aktora zdań z akcentem zaczęłam sama powtarzać:-) Dzisiaj łażę po domu mówiąc: "geł hełm" (go home:-)))


Róża uczy się również języka migowego (w amerykańskiej wersji, ponieważ dostępne są świetne materiały). Ostatnio przerzuciłyśmy się z "Baby signing time" na "Signing time with Alex and Leah". Bardzo jej się podobają te filmiki. Będzie fajnie porozumiewać się z Różą jeszcze zanim zacznie mówić... Oprócz standardowych "papa" może będzie pokazywać, że jest głodna, chce na dwór, chce się bawić itp... Róża już od paru miesięcy ogląda znaki i czasami wydaje mi się, że coś próbuje pokazać, może lada dzień coś z sensem zamiga?:-)
 
 

sobota, 4 maja 2013

Nic nie wiesz o dzieciach!

Różyczka skończyła wczoraj ósmy miesiąc. Raczkuje, pełza i mówi "mama", także jest nieźle! Jednej rzeczy tylko z przypisanych na ten miesiąc nie robi. Podobno dzieci zaczynają mówić szeptem. Róża zdecydowanie bardziej woli głośniejsze formy komunikacji:-)
 

Mała matematyczka...
 

Z ciekawości translatorem google'a przetłumaczyłam blog na angielski. Róża została Rubellą... Potem sprawdziłam w słowniku i faktycznie - "różyczka":-)

Stasia żaba z ciastoliny:


Mogę już oficjalnie się pochwalić, że Emilek również czyta i pisze! Zrobił dla Stasia listę gości na szóste urodziny (które Stasiu ma za miesiąc:-)


Pisane...


Emil czyta, tym razem po angielsku...



 Kąty i wielokąty - trójkąty prostokątne, równoramienne itp.

Interpunkcja - kiedy przecinek...


Ustawianie godziny dla Emila, dla Stasia trudniejsza wersja: ustawienie godziny kilka godzin i minut później.


Mój pierwszy słownik...


Chłopacy ściągają sobie na telefon taty jakieś gierki. Kiedy grają w coś na telefonie, to się pytam, czy to gra edukacyjna, a Emil zawsze odpowiada, że tak i zaczyna wymyślać, na czym polega ta "edukacyjność":-) Ostatnio stwierdziłam, że muszę przejrzeć ten telefon i pokasować niepotrzebne rzeczy.
Emil: Ale przecież dzieci mogą grać we wszystkie gry!
Mama: Nie, tylko w te, w które mama pozwala!
Emil: Nic nie wiesz o dzieciach!:-)

czwartek, 2 maja 2013

Do czego są mamy i coś tam o szkole...

Mama: Do czego są mamy?
Staś: Żeby przytulać!
Emil: Żeby pilnowały dzieci!
Staś: Żeby pobić potwory!
Emil: Przecież mamy nie pobijają potworów! Żeby ze mną ćwiczyć! I żeby dzidziusie rosły!
Staś: Żeby karmić dzidziusie!
Emil: I żeby dać im pić!


W naszej szkole podstawowej są już wyniki naboru do pierwszych klas. Klas jest do G, w każdej około 25 dzieci, mniej więcej po równo chłopców i dziewczyn. Poza klasą Stasia (sześciolatków), gdzie jest 20 dziewczyn i 5 chłopców! W sumie się z tego cieszę, bo jakby Stasiu się nudził na lekcji (bo będzie więcej umiał), to i tak nie będzie miał z kim broić. Jak jest więcej dziewczynek, to może klasa będzie spokojniejsza, wyższy poziom (dziewczynki chyba w tym wieku się szybciej rozwijają). Poza tym na tym etapie zazwyczaj dzieci trzymają się według płci i potem idąc do szkoły średniej chłopcy boją się otworzyć buzię do dziewczyny, no a mając tyle bab w klasie, będzie musiał nauczyć się z nimi gadać!:-) Z minusów, jak jest mniejszy wybór kolegów, nie wiem czy znajdzie jakiegoś "super kumpla", no i jest nieparzysta liczba chłopców, więc ktoś będzie siedział sam... Bardzo bym chciała, żeby Stasiu już wcześniej poznał jakiegoś fajnego kolegę, no bo zazwyczaj z tym z kim się w pierwszy dzień usiądzie, potem tak się zawiązują przyjaźnie... Chłopacy chodzą do przedszkola w innym mieście, więc nawet spośród dziewczyn z klasy nikogo nie znamy...