czwartek, 5 stycznia 2012

Kasparow - Karpow

Wygrzebałam u rodziców moją książeczkę sprzed ćwierć wieku: Kasparow-Karpow, zapis partii szachowych z mistrzostw w Sevilli.


Zaczęliśmy sobie po kolei odtwarzać ruchy. Stasiowi czytanie zapisu szachowego bardzo się spodobało, bo później razem graliśmy, a on mówił: E2-E4, SB8-SC6 i ja miałam przestawiać bierki, tak jak mi dyktuje. A książeczkę chciał jeszcze potem w łóżku czytać...).
Tu Stasia własna szachownica z figurami:

1 komentarz:

  1. Super rysunek, rośnie przyszyły szachista :) mojej córce to nie grozi, bo ja nie mam pojęcia o tej grze, nawet warcaby mi ciężko szły ;)

    OdpowiedzUsuń