czwartek, 15 grudnia 2011

Znaki drogowe

Dzisiaj bawiliśmy się znakami drogowymi. Emilek układał układankę:
Potem chłopacy sami rysowali znaki:


Chłopacy bardzo lubią też czasem obejrzeć prezentacje na komputerze, gdzie są wszystkie znaki ostrzegawcze, informacyjne, zakazu.

2 komentarze:

  1. u nas też jakiś czas temu królował temat znaków drogowych, a teraz ile razy jedziemy autem mam za sobą cenzora:
    -mamusiu nie zwolniłaś, a było przejście dla pieszych!
    -dobrze, że nie było policjanta (dlaczego?), bo to był pas do skrętu w prawo, a ty pojechałaś prosto!
    -dlaczego się nie zatrzymałaś?! to był przejazd bez zapór!
    -uważaj! ustąp pierszeństwa!

    itp, itd... ufffff! o ile bardziej człowiek uważa na znaki teraz, żeby nie oberwać reprymendy...:)

    PS. Dzięki za wizytę u mnie na dodziecizpasja, i wiedz, że masz nowego stałego gościa!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki.
    Mój starszy syn w aucie też mówi jaki znak jest po drodze (na szczęście jeszcze mnie nie koryguje). Młodszy za to, jak się zapale żółte i czerwony, to krzyczy "Stój, stój" (a ja akurat planowałam przyspieszyć...) :-)

    OdpowiedzUsuń