piątek, 16 grudnia 2011

Kanały nauczania - wzrokowiec, słuchowiec, kinestetyk

Każdy chyba słyszał hasła: wzrokowiec, słuchowiec, kinestetyk, ale nie każdy sobie właściwie zdaje sobie sprawę do czego to przypiąć, w czym taka informacja może pomóc i czy właściwie do czegoś ta informacja jest potrzebna. Ostatnio byłam na ciekawym szkoleniu dla rodziców organizowanym przez Akademię Nauki na ten temat. Postaram się w skrócie opowiedzieć czego dotyczyło, ponieważ temat wydał mi się bardzo istotny i właściwie mało o tym znalazłam w internecie (poza ogólnymi hasłami).
Otóż, prowadząca powiedziała, że każdy człowiek ma jeden zmysł dominujący, jeden pośredni i trzeci "w nieświadomości". Tzn. ktoś może być wzrokowcem, kanałem pośrednim może być ruch, a kanałem w nieświadomości słuch. To oznacza, że taka osoba bardzo łatwo będzie sobie przyswajała informacje wzrokowe, np. szybciej od słuchowca nauczy się czytać, metoda flashcards będzie dobrym pomysłem na naukę dla takiej osoby. Aby nauczyć się natomiast jakiegoś układu ruchowego będzie musiała go zobaczyć (otrzymać informację poprzez kanał dominujący), metoda instrukcji słownych (podnieś nogę, zrób krok w prawo) będzie w tym przypadku raczej nieskuteczna. Po trzecie taka osoba, aby mogła się skupić, np. na nudnym wykładzie na uczelni, będzie musiała się w coś wpatrywać (pierwszy kanał), ruszać się (np. bazgrać, wiercić się) i dopiero wtenczas informacja słuchowa, przekazywana przez wykładowcę dotrze do odbiorcy wzrokowca, ze słuchem "w nieświadomości". Dlatego niektóre dzieci na lekcjach wiercą się (kinestetycy), gadają (słuchowcy). Każde dziecko inaczej przyswaja sobie informację, innym kanałem. Nauka czytania metodą Domana świetnie sprawdziła się u mojego starszego syna, który jest wzrokowcem. Młodszy potrzebuje na to troszkę więcej czasu (jest słuchowcem). Za to młodszy dużo wcześniej nauczył się mówić, potrafi lepiej się wysłowić, często znajduje celne riposty.

Tu ciekawy fragment na ten temat z  biuletynu nr 3, Akademii Nauki, kwiecień 2006 www.akademianauki.pl

"Wyobraź sobie, że mózg, który pracuje na trzech poziomach świadomości (świadomość (Ś), podświadomość (P) i (N) nieświadomość), jest połączony kablami z ciałem. Każdy kabel to jeden zmysł. Mamy trzy kable: wzrok (W), ruch (R), słuch (S). Wszystkie są podłączone do mózgu, ale każdy kabel dostarcza impulsy na inny poziom świadomości. Są dzieci, u których wzrok dostarcza bodźce na poziom świadomy i obrazy najsilniej pobudzą tę część mózgu, podczas gdy u innych dzieci ten sam obszar będzie najsilniej pobudzony przez dźwięki. W zależności od tego, w jaki sposób mózg okablowany jest z ciałem, taki jest indywidualny wzorzec myślenia dziecka.

Jest sześć wzorców myślenia. Sześć instrumentów poznawczych. Każdy jest doskonały. Dzieci o różnych wzorcach inaczej myślą, mówią i reagują na otaczający je świat. Każdy wzorzec potrzebuje odmiennych metod uczenia się, m.in. czytania. Dziecko, które ma problem z czytaniem wcale nie musi być dyslektykiem. Najczęściej problemy mają dzieci ze wzorcem myślenia, który preferuje metody nauki czytania niestosowane w szkole.

Przyjrzyjmy się trójce dzieci na wykładzie. Pierwsze dziecko ma słuch na poziomie świadomym, czyli bodźce werbalne będą pobudzać szczególnie tę sferę mózgu. Drugie dziecko ma słuch na poziomie podświadomym, a trzecie na poziomie nieświadomym. U pierwszego dziecka wykład szczególnie silnie pobudza sferę świadomą. Dlatego dziecko to łatwo się koncentruje na tym, co mówi nauczycielka, jest pobudzone i ożywione. Dziecko to również bardzo lubi się wypowiadać. Inaczej będzie zachowywało się dziecko, u którego słuch jest na poziomie podświadomym, gdyż te same bodźce słuchowe będą aktywizowały inną sferę jego mózgu. Możemy mieć wrażenie, że dziecko to nie uważa na lekcji, że wierci się i kręci albo bezmyślnie bazgrze coś w zeszycie. Ale jeżeli zapytamy się je, o czym była mowa, dziecko to udzieli bezbłędnej odpowiedzi. Co więcej, może ono wygłosić własne wnioski i przemyślenia, gdyż sfera podświadoma jest odpowiedzialna za analizę informacji. I rzecz najważniejsza: sposób, w jaki zachowuje się dziecko ze słuchem w podświadomości, zależy od tego, jaki kanał zmysłowy pobudza sferę świadomości w jego mózgu.

Możemy mieć dwa wzorce ze słuchem w podświadomości: WSR (wzrok w świadomości) i RSW (ruch w świadomości). WSR, rysując uruchamia świadomość, dzięki której lepiej koncentruje się na wykładzie. Natomiast RWS będzie wiercić się i kręcić, bo to właśnie ruch uaktywnia jego świadomość. Jeżeli unieruchomimy to dziecko, wtedy automatycznie zaburzymy obieg informacji w jego mózgu. Wyciągamy wtyczkę. Nie dostarczając prądu na poziom świadomy sprawimy, że mózg dziecka przestaje prawidłowo działać. Trzecie dziecko ma słuch w nieświadomości. Najczęściej podczas wykładów się "wyłącza". Kiedy do niego podchodzimy i pytamy o czym była mowa, to dziecko właśnie "wraca z Marsa". Oczywiście dzieje się tak nie dlatego, że dziecko ma problemy z koncentracją albo coś jest z nim nie tak. Są to najzupełniej zdrowe, piękne i inteligentne dzieci.

Wyłączanie się jest wynikiem połączenia kanału słuchu z obszarem nieświadomym mózgu. Gdy dziecko to będzie odbierało tylko bodźce werbalne, to one uruchomią w jego mózgu tę niezwykle głęboką sferę intuicji, przeczuć, marzeń i sprawią, że dziecko się "wyłączy". Dlatego tak bardzo ważne jest dla tych dzieci, żeby podczas każdej lekcji pobudzać wszystkie kanały sensoryczne. To jest wzorzec, który może mieć skłonności do problemów z nauką i z czytaniem metodami tradycyjnymi. Dzieci z tym wzorcem mogą mieć problemy z nauką, mimo że są niezwykle inteligentne i twórcze.

Możemy mieć dwa wzorce ze słuchem w nieświadomości: WRS i RWS. WRS wierci się i kręci, żeby móc zrozumieć wykład (pobudza w ten sposób sferę podświadomości), natomiast RWS poprzez ruch koncentruje się i skupia, gdyż stymuluje w ten sposób sferę świadomą. Dziecko, żeby skutecznie pracować potrzebuje całego mózgu. Komendy "nie ruszaj się!" albo "przestań bazgrać" w przypadku dzieci, które mają wysoko ruch lub wzrok "wyłącza" ich mózgi. Dziecko może wtedy nie zrozumieć, co się do niego mówi. Jeżeli "usta" mózgu są zaszyte, "żołądek" nie ma co "trawić". I na nic się tu zda cała inteligencja dziecka. Jeżeli nie znamy wzorców, możemy popełnić szereg błędów. Jak często twoje dziecko słyszy: "Jak siedzisz" "Dlaczego się tak kręcisz" "Usiądź spokojnie!!!".

Ciało jest potrzebne w procesie uczenia się, niezależnie czy tego chcemy, czy nie. Kiedy ciało przestaje pracować, nie pracuje również mózg. Wtedy dziecko siedzi dwie, trzy godziny nad lekcjami, które mogłyby zrobić w 20 minut. Oczywiście, są wzorce, które dobrze radzą sobie w szkole. To dwa wzorce: WSR i SWR. Są to dzieci, które świetnie mogą koncentrować się na wykładzie i rozumieć jego treść. Koncentrują się lub myślą pisząc i rysując w zeszycie. Dzieci te najłatwiej uczą się czytać, nawet jeśli są uczone metodami tradycyjnymi. Są to dzieci o bardziej delikatnej strukturze ciała, które mają mniejszą potrzebę ekspresji ruchowej. Dzieci te, nawet jeśli uczą się kilka minut dziennie, najczęściej mają bardzo dobre oceny. Ruch w świadomości (RSW) ma Basia Wołodyjowska, ruch w nieświadomości (WSR) Krzysia Ketlingowa. Słuch w świadomości (SRW) ma Onufry Zagłoba, słuch w nieświadomości (RWS) ma Longinus Podbipięta."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz